Czas na śledzika


Do mojej redakcyjnej przegródki trafiła przesyłka nietypowa. Do tego stopnia, że zainteresowane koleżanki z recepcji poprosiły, bym odebrał ją jak najszybciej. Matko, bomba, czy co to, że im się tak spieszy – pomyślałem?

Po kilu godzinach ponownie zjawiłem się w redakcji. Złapałem za papierowe rączki tajemniczej przesyłki i… Mocno się zdziwiłem. W środku było sporo opakowań ze śledziami. I choć ryby uwielbiam, to i tak nie miałem zielonego pojęcia skąd tyle ryb znalazło się u mnie?

Po zajrzeniu do środka sprawa okazała się jasna. „Śledziową paczkę” sprezentowali mi koordynatorzy akcji „Świąteczny Śledzik Ze Znakiem MSC”. Co to takiego jest i po co w ogóle o tym piszę?

MSC, czyli Marine Stewardship Council) jest niezależną, międzynarodową organizacją pozarządową. Wraz z naukowcami, rybakami oraz organizacjami ekologicznymi MSC opracowało standardy środowiskowe w zakresie zrównoważonego rybołówstwa, aby promować przyjazne środowisku praktyki rybackie wśród konsumentów i partnerów na całym świecie. Niebieski certyfikat MSC znajdujący się na produktach rybnych i owocach morza pochodzących ze zrównoważonych połowów, gwarantuje, że pochodzą one ze stabilnych i dobrze zarządzanych łowisk, a produktami rybnymi i owocami morza będziemy cieszyć się zarówno my jak i przyszłe pokolenia. 

Już ponad 250 grup rybackich z ponad 30 krajów świata posiada certyfikat MSC, a blisko kolejnych 100 przechodzi obecnie proces certyfikacji. Programem objętych jest już 10% światowych połowów. Dzięki temu na całym świecie dostępnych jest już ponad 26 000 produktów rybnych oznaczonych niebieskim certyfikatem MSC. 

Bezsprzeczne jest to, że ryby są zdrowe. Dlatego jeśli ktoś chciałby kupić śledzika, w imieniu organizatorów przekazuję Zaproszenie na Świąteczny Targ Rybny.

I jeszcze garść ciekawostek…

Przedświąteczne spotkania przy śledziu mają w Warszawie bardzo długą tradycję. W przedwojennej stolicy temu zwyczajowi oddawali się głównie panowie, uciekając z domów w okresie wzmożonych grudniowych przygotowań do Świąt. I choć podczas takich spotkań na stole pojawiały się ryby różnych gatunków, bezsprzecznie głównym bohaterem był śledź w różnych odsłonach.

Zwyczaj tzw. „śledzików”, czyli przedświątecznych spotkań ze znajomymi przy stole zastawionym potrawami ze śledzia jest przez wielu z nas kontynuowany. Co oczywiste – współcześnie już w nowej, demokratycznej odsłonie.
Na popularnym śledziku spotykamy się z przyjaciółmi, rodziną czy też współpracownikami. Jednak są to inicjatywy oddolne, rzadko organizowane przez wodzirejów kulinarnych – restauratorów czy szefów kuchni, jak miało to miejsce w okresie międzywojennym.

Warszawski Śledzik ze znakiem MSC na Targu Rybnym

Na odwiedzających Targ Rybny 16 grudnia czekać będzie suto zastawiony stół na którym każdy będzie mógł skosztować kilka rodzajów śledzi ze znakiem MSC. Śledzie w różnych odsłonach przekazały firmy Contimax, Kaufland, Lisner oraz Mirko. Na gości czekać będzie blisko pół tony tej świątecznej ryby. Organizatorzy zapraszają wszystkich na miejską potańcówkę na Placu Powstańców. Wspólne tańce z pewnością rozgrzeją gości w to zimowe popołudnie. „Przedświąteczne spotkania na śledzika to polska tradycja. Zeszłoroczna edycja Warszawskiego Śledzika ze znakiem MSC uświadomiła nam, jak bardzo potrzebujemy miejsca, gdzie moglibyśmy się spotkać ze znajomymi przy akompaniamencie dobrego śledzia. Zleży nam na tym, by Warszawski Śledzik ze znakiem MSC na dobre wrósł
w przedświąteczny kalendarz miasta. Tym bardziej, że jest to dobra okazja do zwrócenia uwagi na istotny przekaz organizacji MSC. Wybierajmy ryby i owoce morza odławiane w sposób niezagrażający środowisku naturalnemu.”
– powiedział Krzysztof Cybruch, organizator wydarzenia.

Plan imprezy

Data i miejsce wydarzenia – piątek 16 grudnia, Świąteczny Targ Rybny na Placu Powstańców Warszawy

Rozpoczęcie wydarzenia – godzina 16:00

Zakończenie wydarzenia – godzina 22:00 lub do wyczerpania zapasów.